MZ uspokaja: pacjenci nie ucierpią na upublicznieniu ratownictwa



PAP/Rynek Seniora - 02 marca 2018 11:31


Upublicznienie ratownictwa medycznego nie pozbawi pacjentów pomocy medycznej; zmiana ustabilizuje system i będzie sprzyjała inwestycjom w infrastrukturę - podkreśliło Ministerstwo Zdrowia, odnosząc się do opinii pojawiających się w przestrzeni publicznej.

MZ przypomniało, że pozostałe służby ratownicze - Państwowa Straż Pożarna oraz Policja - są formacjami o charakterze publicznym, a ich działalność jest gwarantowana przez państwo. Ratownictwo medyczne - jak zauważa MZ - na tle tych służb "stanowi wyjątek, co wymaga naprawy".

Ministerstwo podkreśliło, że zasoby pojazdów i personelu medycznego są u dysponentów publicznych wystarczające i pozwolą na zapewnienie ambulansów w tych miejscach, gdzie obecnie działają podmioty prywatne.

W komunikacie stwierdzono, że zmiany "stanowią odpowiedź na postulaty personelu medycznego, związków zawodowych i największych realizatorów świadczeń ratowniczych". Podano argument, że "upublicznienie ustabilizuje system PRM, będzie sprzyjało inwestycjom w infrastrukturę oraz wzmocni powiązania pomiędzy ratownictwem medycznym a wojewodami i samorządami, a więc organami władzy publicznej posiadającymi szerokie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwa zdrowotnego ludności".

MZ przypomniało również, że samorządy terytorialne, które w większości są organami założycielskimi dla publicznych dysponentów zespołów ratownictwa medycznego, są jednocześnie odpowiedzialne za bezpieczeństwo zdrowotne osób zamieszkujących podległy im teren. Co istotne, rezygnacja podmiotu leczniczego z udzielania jakichkolwiek świadczeń wymaga zgody jego organu założycielskiego.

Tymczasem, zdaniem MZ, firmy prywatne nie są związane z władzami samorządowymi ani z administracją rządową żadnym zobowiązaniem do realizacji świadczeń ratowniczych i w każdej chwili mogą zrezygnować z działalności na danym terenie, bez uzyskiwania czyjejkolwiek zgody. W ocenie MZ, taka sytuacja stanowiłaby poważne zagrożenie dla zdrowia obywateli i stworzyłaby lukę nie do wypełnienia w krótkim czasie.

Resort zaznaczył ponadto, że upublicznienie w systemie PRM to cały kompleks działań, m.in. przejęcie dyspozytorni medycznych przez wojewodów, zwiększenie odpowiedzialności ministra zdrowia i wojewodów za powiadamianie ratunkowe oraz wprowadzenie umów o pracę.

MZ zapewniło, że z tytułu upublicznienia nie dojdzie do zmniejszenia liczby zespołów ratownictwa medycznego oraz nie zostaną rozwiązane żadne umowy na udzielanie świadczeń zdrowotnych w rodzaju ratownictwo medyczne. "Tym samym dostępność do świadczeń ratowniczych pozostanie na niezmienionym poziomie" - deklaruje resort.

Ministerstwo przypomniało, że opinia publiczna była informowana o planach dotyczących upublicznienia świadczeń ratowniczych. W listopadzie 2015 r. premier Beata Szydło w swoim expose zapowiedziała, że system Państwowe Ratownictwo Medyczne w części pozaszpitalnej będzie całkowicie publiczny.

W mijającym tygodniu politycy PO mówili na konferencji prasowej, że rząd, chcąc wszystko upaństwawiać, doprowadzi do likwidacji niepublicznego ratownictwa medycznego, a brak tego sektora spowoduje realne zagrożenie dla pacjentów wymagających nagłej pomocy. Zdaniem senatora Tomasza Grodzkiego (PO), w projektowanej nowelizacji jest wiele szczegółów rodzących wątpliwości, m.in. zespoły ratownicze, w których skład ma wchodzić trzech zamiast dwóch ratowników oraz przeniesienie dyspozytorów medycznych pod władzę wojewody.

Resort oświadczył, że nie jest prawdziwa informacja podana przez senatora Grodzkiego, jakoby ustawa, o której była mowa na konferencji, przewidywała trzyosobowe zespoły ratownictwa medycznego zamiast dwuosobowych.

Rządowy projekt tzw. małej nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym przewiduje, że umowy na wykonywanie zadań zespołów ratownictwa medycznego (karetek z obsadą) będą powierzane wyłącznie podmiotom leczniczym w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej lub jednostek budżetowych oraz spółek kapitałowych z co najmniej większościowym udziałem Skarbu Państwa, albo jednostki samorządu terytorialnego.

Obowiązująca obecnie regulacja dotycząca systemu ratownictwa weszła w życie w styczniu 2007 r. Planowane zmiany - jak wyjaśniło MZ - wynikają z analizy funkcjonowania systemu PRM i dotyczą także dyspozytorni medycznych. "Tworzenie wielostanowiskowych dyspozytorni medycznych poprawia zarządzanie zespołami ratownictwa medycznego przynosi wymierne korzyści - głównie w postaci skrócenia mediany czasu dojazdu ZRM na miejsce zdarzenia oraz lepszego ich wykorzystania" - uargumentowało MZ. Od 1 stycznia 2021 r. dyspozytornia medyczna ma być komórką organizacyjną urzędu wojewódzkiego.

Projekt powiększa też katalog osób, którym będzie przysługiwała ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych o osoby udzielające pomocy medycznej w szpitalnym oddziale ratunkowym; dyspozytorów medycznych oraz wojewódzkich koordynatorów ratownictwa medycznego. Ma to, jak uzasadnia MZ, zapobiegać sytuacjom, w których osoby wzywające karetkę oraz pacjenci szpitalnych oddziałów ratunkowych i osoby im towarzyszące bezkarnie znieważają, grożą lub fizycznie atakują personel medyczny.