NFZ: pilotażowe ośrodki koordynujące parkinsona - najwcześniej od października



PAP/Rynek Seniora - 11 kwietnia 2018 17:21


Najwcześniej 1 października 2018 r. możliwe będzie powstanie pierwszych kilku pilotażowych ośrodków koordynujących diagnostykę i leczenie chorych cierpiących na chorobę Parkinsona - powiedział w środę (11 kwietnia) w Warszawie prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Jacyna.

Mówił to na konferencji, zorganizowanej z okazji przypadającego 11 kwietnia Światowego Dnia Choroby Parkinsona. Głównym powodem wydarzenia było opublikowanie raportu na temat modelu kompleksowej i koordynowanej opieki nad pacjentem z chorobą Parkinsona, przygotowanego przez ekspertów Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Dyrektor Instytutu dr Małgorzata Gałązka-Sobotka powiedziała, że kluczową rolę w diagnozowaniu i leczeniu pacjentów z tą chorobą powinny pełnić ośrodki koordynujące, ponieważ gwarantują one najskuteczniejszą i najbardziej efektywną opiekę. - Racjonalność i efektywność w służbie zdrowia to jest to, na czym nam zależy najbardziej - podkreśliła.

Z danych przedstawionych przez dr n. med. Jakuba Gierczyńskiego z IZWOZ wynika, że w Polsce jest już około 100 tys. osób cierpiących na chorobę Parkinsona i niepokojące są coraz większe tzw. koszty pośrednie związane z opieką nad nimi. - Straty wynikające z utraty produktywności z powodu tego schorzenia mogą być już nawet dwa razy większe. niż wydatki ponoszone przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych - podkreślił.

W 2016 br. koszty bezpośrednie związane z chorobą Parkinsona, ponoszone przez Narodowy Fundusz Zdrowia, wyniosły prawie 67 mln zł. ZUS wydał w tym okresie 50 mln zł na zwolnienia lekarskie i renty. Z kolei koszty utraty produktywności wyliczane są na 45-113 mln zł (w zależności od przyjętych parametrów oceny kapitału ludzkiego).

Jeden ze współautorów raportu dr Jerzy Gryglewicz tłumaczył, że niewłaściwa diagnostyka i leczenie choroby Parkinsona zwiększa koszty pośrednie, w tym zwolnienie lekarskie i utratę produktywności. Dlatego kluczowe znaczenie ma właściwa kwalifikacja chorych do terapii i koordynacja leczenia.

Wiceminister zdrowia Zbigniew Król przyznał, że pięta achillesową polskiej służby zdrowia jest słaba koordynacja opieki w chorobach przewlekłych, takich jak choroba Parkinsona, które z powodu starzenia się społeczeństwa występują coraz częściej. Dodał, że trzeba to zmienić

- Nie możemy się skupiać jedynie na płaceniu za świadczenia. Pacjent musi mieć swojego przewodnika w systemie służby zdrowia. To przyszłość, ale innego kierunku nie ma. Zależy nam też na tym, żeby pacjent mógł jak najdłużej w miarę normalnie funkcjonować - podkreślił wiceminister.

W przypadku choroby Parkinsona przewodnikiem chorych mają być odpowiednie poradnie neurologiczne. Prezes Polskiego Towarzystwa Choroby Parkinsona i Innych Zaburzeń Ruchowych dr. hab. Dariusz Koziorowski przekonywał, że tej roli nie w stanie pełnić lekarze podstawowej opieki zdrowotnej.

- Potrzebne jest jak najszybsze utworzenie ośrodków neurologicznych koordynujących diagnostykę i leczenie choroby Parkinsona, jednak nie będzie to możliwe wcześniej, niż od 1 października 2018 r. - przyznał prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Jacyna.

Dodał, że w tym okresie będzie mogło rozpocząć działalność kilka takich placówek, potem sukcesywnie tworzone byłyby kolejne. - Najważniejsze jest to, żeby od czegoś zacząć - zaakcentował.

Jacyna zwrócił uwagę, że główna trudność polega na tym, że trzeba przeznaczyć dodatkowe środki na utworzenie poradni koordynujących opiekę na chorymi z chorobą Parkinsona. Poza tym brakuje neurologów znających się na tym schorzeniu.

Według Wojciecha Machajka z Fundacji Parkinsona w Polsce jest zaledwie 50-70 neurologów specjalizujących się w tej chorobie. - Doszło do tego, że jeździmy za lekarzami, bo nie zawsze możemy ich znaleźć w swoim miejscu zamieszkania - dodał.

Zdaniem prezesa NFZ konieczne jest zwiększenie środków na opiekę medyczną w Polsce, inaczej trudno będzie realizować nowe pomysły poprawy jej funkcjonowania. - Zbyt małe nakłady na służbę zdrowia powodują wzrost innych wydatków - dodał. Chodzi głównie o koszty pośrednie, takie jak zwolnienia lekarskie, renty i utratę produktywności.