Otyłość brzuszna, choć częstsza u mężczyzn, jest bardziej ryzykowna dla kobiet



PAP/Rynek Seniora - 05 marca 2018 15:26


Otyłość brzuszna częściej występuje u mężczyzn, ale u pań jest bardziej niebezpieczna, bo w większym stopniu zwiększa ryzyko zawału serca - sugerują badania brytyjskich specjalistów opublikowane przez „Journal of the American Heart Association”.

Otyłość brzuszna, nazywana otyłością typu jabłko lub trzewną, występuje wtedy, gdy obwód w tali jest zbyt duży. Wskazuje on na zaleganie tłuszczu w jamie brzusznej, co zaburza metabolizm organizmu. Jego skutkiem może być nadciśnienie tętnicze krwi oraz podwyższony poziom lipidów, a są to czynniki najbardziej zwiększające ryzyko zawału serca.

Główna autorka badania dr Sanne Peters z George Institute for Global Health i University of Oxford wykazała wraz ze swym zespołem, że otyłość brzuszna jest szczególnie niekorzystna dla kobiet. Specjalistka powołuje się na badania prawie 500 tys. Brytyjczyków w wieku od 40. do 69. roku życia.

Z tego samego badania wynika to, co wiadomo już dawna - że ryzyko zawału serca zwiększa także zbyt duży wskaźnik masy ciała BMI. Jednak w tym przypadku nie zauważono większych różnic między obu płciami.

Otyłość brzuszna, w przeciwieństwie do wskaźnika BMI, wciąż jest lekceważona. Tymczasem z niektórych obserwacji wynika, że na zawał serca bardziej narażone są osoby z oponką na brzuchu i prawidłowym wskaźnikiem BMI. Wskazują na to badania specjalistów Mayo Clinic. Wykazały one, nawet przy prawidłowej masie ciała otyłość brzuszna prawie trzykrotnie zwiększa zagrożenie chorobami sercowo-naczyniowymi.

Na otyłość brzuszna wskazuje tzw. wskaźnik WHR określający proporcje obwody talii do obwodu bioder. Wskaźnik ten jest prawidłowy, jeśli u kobiet nie przekracza 0,85, a u mężczyzn - 0,90.

Prezes Stowarzyszenia Edukacji Diabetologiczne Beata Stepanow uważa, że obwód w pasie u kobiet nie powinien przekraczać 80 cm, a u mężczyzn - 92 cm. Jeśli jest większy, podnosi również ryzyko zachorowania na cukrzycę.

Z badań specjalistów Mayo Clinic wynika, że blisko 48 proc. osób ważących prawidłowo miało tkankę tłuszczową zgromadzoną na brzuchu. Otyłość brzuszna, szczególnie u kobiet, powinna dla lekarzy sygnałem alarmowym dotyczącym zagrożenia zawałem serca lub udarem mózgu - podkreśla Ashleigh Doggett z British Heart Foundation w wypowiedzi dla "BBC News".