Pielęgniarki porozumiały się z MZ: będą podwyżki 4 razy 400 zł
Autor: PAP/Rynek Seniora   23 września 2015 08:31

Podpisałyśmy porozumienie z Ministerstwem Zdrowia - powiedziała przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz po zakończeniu rozmów. Wynagrodzenia pielęgniarskie mają wzrastać po 400 zł przez cztery lata.

Rozmowy pielęgniarek z resortem zdrowia trwały 11 godzin. Po ich zakończeniu w nocy z wtorku na środę Dargiewicz poinformowała, że zostało podpisane porozumienie pomiędzy OZZPiP, Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych, Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia.

W porozumieniu z prezesem NFZ
Podczas manifestacji pielęgniarek, która odbyła się 10 września, minister zdrowia Marian Zembala zaproponował podwyżkę po 400 zł przez cztery lata. Informował wówczas, że propozycja podwyżki została przedstawiona w porozumieniu z prezesem NFZ i przewiduje zwiększenie środków dla pielęgniarek i położnych, które realizują świadczenia z Funduszu. - Podwyżki będą przekazane w formie rozporządzenie ministra zdrowia jako dodatkowe środki finansowe do umów z NFZ - wyjaśniał.

- Słowa, które padły 10 września z ust ministra zdrowia do protestujących pielęgniarek i położnych stały się faktem. Minister dotrzymał tego słowa, za co dziękuję - mówiła Dargiewicz po zakończonych negocjacjach. - Cztery razy 400 (zł) umocowane na trwałe w poborach pielęgniarskich stały się faktem - dodała.

Pielęgniarki domagały się podwyżki do podstawy wynagrodzenia. - Mówiąc o podstawie wynagrodzenia, mieliśmy na uwadze taki fakt, żeby te podwyżki były na stałe wpisane w pobory pielęgniarskie, żeby ich nie można było zmienić po roku czy po kilku miesiącach - wyjaśniała Dargiewicz i zapewniła, że w obecnym porozumieniu znalazły się "takie trwałe zapisy". Zembala dodał, że szczegóły podpisanego porozumienia zostaną ujawnione w poniedziałek.

- Każda ze stron chciała znaleźć porozumienie i w związku z tym kompromis jest wypracowany ustępstwami z obu stron, ale jednocześnie z wyraźnym rozwiązaniem problemu, który od ponad ośmiu lat nie był w kraju rozwiązany - mówił minister.

- To porozumienie jest (...) najbezpieczniejsze dla chorych, bo poprawia jakość leczenia, jest bezpieczne dla leczonych, bo wzmacnia, czyni stabilnym zawodową pozycję pielęgniarki i położnej, ale także jest ważne dla pracodawców - powiedział Zembala i podkreślił, że porozumienie "nie zaburza efektywności medyczno-ekonomicznej pracodawców".

Niedobór pielęgniarek
Minister dodał, że dotychczasowe działania resortu zdrowia mają na celu "uporządkowanie systemu pielęgniarskiego" i zapewnił, że "w tym myśleniu jest również troska o inne zawody (medyczne)". Przyznał też, że jest zauważalny "niepokojąco duży niedobór pielęgniarek". Zaznaczył, że najlepsze pielęgniarki powinny być wynagradzane "za umiejętności, talent i doświadczenie".

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Grażyna Rogala-Pawelczyk powiedziała, że cieszy się z podpisania porozumienia, zaznaczyła jednak, że ono "rozwiązuje bieżące potrzeby w perspektywie paroletniej, ale spojrzenie na system opieki zdrowotnej musi mieć charakter dużo szerszy i dużo dalszy". Przypomniała, że potrzebne są kolejne działania zachęcające młode osoby do podjęcia pracy w zawodzie pielęgniarki.

Na początku września minister podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym wynagrodzenia pielęgniarskie miały wzrosnąć średnio o 600 zł brutto w ratach po 300 zł od 1 września br. i od stycznia 2017 r.

Prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk powiedział, że szpitale i przychodnie zgłaszają obecnie do Funduszu informacje o liczbie zatrudnionych pielęgniarek, a oddziały NFZ pracują nad przygotowaniem aneksów do kontraktów. - To porozumienie uwzględnia również to, co zostało do tej pory zrobione - zapewnił Jędrzejczyk. - Działania są rozpisane na etapy, będziemy starali się dochować wszystkich możliwych terminów i z pełną mobilizacją pracujemy nad tym, żeby to (wzrost wynagrodzeń - PAP) się stało - dodał.

Obecnie resort zdrowia przygotowuje przepisy precyzujące kwalifikacje i liczbę pielęgniarek i położnych udzielających świadczeń gwarantowanych. MZ chce także, by pielęgniarki były uwzględniane w projektach i badaniach naukowych, grantach krajowych i międzynarodowych.

- Zakończyły się prace nad rozporządzeniami koszykowymi (...), w tej chwili szlifujemy to, sprawdzamy i w momencie, kiedy te rozporządzenia koszykowe ujrzą światło dzienne wówczas będziemy mieć gwarancję, ze liczba pielęgniarek i położnych zapewni bezpieczeństwo pacjentowi i realizację świadczeń w systemie opieki zdrowotnej na właściwym poziomie - mówiła Rogala-Pawelczyk. Dargiewicz dodała, że do zrealizowania pozostało jeszcze kilka postulatów pielęgniarek, m.in. zmniejszenie biurokracji.

Długa historia protestu i negocjacji
Przed spotkaniem z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia pielęgniarki zorganizowały konferencję prasową, na której poinformowały, że po jego zakończeniu ogłoszą decyzję o ewentualnym strajku. W pogotowiu strajkowym OZZPiP jest od 10 września.

Negocjacje resortu zdrowia ze środowiskiem pielęgniarek ws. podwyżek toczą się od kilku miesięcy. Ich postulaty obejmowały 1500 zł podwyżki do podstawy wynagrodzenia, w trzech transzach po 500 zł przez 3 lata.

Początkowo resort zdrowia proponował 600 zł podwyżki podzielone na dwie raty po 300 zł: od 1 września 2015 r. i od 1 stycznia 2017 r. Na początku września minister podpisał stosowne rozporządzenie. Resort chce, by pieniądze na wzrost wynagrodzeń były przekazane w formie dodatkowych środków finansowych do umów z NFZ.

Rozwiązanie to nie usatysfakcjonowało pielęgniarek, czego wyrazem była manifestacja, która 10 września odbyła się w stolicy. Zembala, przemawiając do manifestujących pielęgniarek i położnych, zaproponował wówczas podwyżkę "400 zł przez 4 lata". Na jego słowa pielęgniarki odpowiedziały gwizdami, potem zaczęły skandować: "do podstawy, do podstawy". Minister powiedział wówczas, że negocjacje mogą dotyczyć podwyższenia podstawy wynagrodzenia.

W poniedziałek (21 września) Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynika, że część szpitali mimo ujemnego wyniku finansowego, przeznaczała na wynagrodzenia personelu kwoty przekraczające ich możliwości finansowe. Płace pielęgniarek stanowiły średnio 40,2 proc. ogólnych kosztów wynagrodzeń personelu medycznego, z czego tylko 5,2 proc. to koszty wynagrodzenia pielęgniarek zatrudnionych w ramach kontraktów.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.