Późne chodzenie spać jest niezdrowe - ostrzegają naukowcy



PAP/Rynek Seniora - 14 maja 2018 12:07


Nocne marki, czyli osoby, które późno wieczorem chodzą spać, są bardziej podatne na choroby takie, jak schorzenia serca, cukrzyca oraz na zaburzenia psychiczne - ostrzegają badacze z Niemiec i USA.

BBC News informuje o najnowszych badaniach, które potwierdzają wcześniejsze spostrzeżenia, że tzw. skowronki - czyli osoby, które kładą się do łóżka niezbyt późno i wcześnie wstają - rzadziej chorują. Lepiej też dostosowują się oni do wymogów życia społecznego, preferującego na ogół wczesne wstawanie.

Jednak wiele osób jest aktywnych do późna w nocy, co sprawia, że rano z powodu obowiązków wstają niewyspani. Tak funkcjonują do weekendu, kiedy śpią dłużej, by odespać zaległości. Te nocne marki często cierpią na tzw. społeczny jet lag.

Polega on na tym, że niektóre osoby są aktywne w innym rytmie dobowym, niezgodnym z ich zegarem wewnętrznym: są rozbudzone do późna wieczorem, a rano spałyby dłużej, ale nie mogą sobie na to pozwolić.

Aaron Schirmer z Northeastern Illinois University w Chicago twierdzi na łamach "Scientific Reports", że "sowy", które muszą dwa razy w tygodniu wstać o 8. rano, pełną aktywność osiągają zwykle godzinę lub dwie godziny później.

Aktywność dobowa nie jest kwestią wyboru stylu życia, gdyż ten w znacznym stopniu zależy od zegara wewnętrznego, który w połowie jest regulowany przez geny. Przekonuje o tym prof. Till Roenneberg z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Ludwig-Maximiliana w Monachium.

Zdaniem niemieckiego specjalisty, jednego z najbardziej znanych badaczy snu, właśnie z tego powodu "sowy" nie powinny na siłę przestawiać swoje rytmu biologicznego. - To najgorsze, co te osoby mogłyby zrobić - twierdzi.

Prof. Roenneberg zaleca, żeby na ile to możliwe skrócić późne wstawanie i wysypianie się w weekend, jak to robi wiele osób. Aby ułatwić sobie zasypianie w dni powszednie, w ciągu dnia (szczególnie rano) należy jak najwięcej korzystać ze światła słonecznego, a wieczorem przed pójściem spać nie przeglądać telefonów komórkowych, laptopów i nie oglądać telewizji.

Specjalista twierdzi, że życie nocnym markom powinni ułatwiać pracodawcy. Takie osoby powinny mieć możliwość późniejszego przychodzenia do pracy. Oczywiście ta grupa pracowników również później opuszczałaby biuro. Niestety.