Priorytety zdrowotne: przedwczesna umieralność to wciąż polska specjalność
Autor: KL/Rynek Seniora   28 września 2015 16:00

Polacy na tle innych państw wciąż umierają przedwcześnie. Dlatego, wyznaczając nowe priorytety w polityce zdrowotnej, szczególnie w kontekście zdrowego starzenia się, należy skupić się na redukcji czynników ryzyka takich jak: alkohol, palenie, brak aktywności fizycznej i zła dieta, które dziś negatywnie wpływają na budowanie potencjału zdrowotnego społeczeństwa - oceniają eksperci.

Prof. Tomasz Zdrojewski, przewodniczący Komitetu Zdrowia Publicznego PAN, otwierając sesję "Priorytety zdrowotne państwa" podczas Międzynarodowego Kongresu Zdrowego Starzenia (25 września br.) podczas zwracał uwagę, że na tle innych państw europejskich mamy za duży wskaźnik umieralności przedwczesnej niespowodowanej przez choroby zakaźne. Poprawa tych wskaźników jest konieczna w kontekście zdrowego starzenia się.

Monitoring pozwala się przygotować
- Aby walczyć z przedwczesną umieralnością, musimy zmienić kreowanie naszej polityki zdrowotnej. To jednak wymaga solidnych fundamentów w postaci dobrego rozpoznania problemów zdrowotnych Polaków. Do tego potrzebny jest dokładny monitoring w postaci takich programów jak np. PolSenior - podkreślał profesor.

Zwracał uwagę, że dzięki temu projektowi wiemy, że wkrótce w kraju zdecydowanie wzrośnie liczba zachorowań na choroby nerek. Pozyskanie takich informacji zaś daje szansę na odpowiednie przygotowanie systemu, aby odpowiadał na aktualne potrzeby populacji.

W ocenie profesora monitoring stanu zdrowia Polaków nie jest jednak najgorszy. Szanse na jego poprawę wiązane są z tworzonymi mapami potrzeb zdrowotnych. Prof. Zdrojewski podkreślał, że dziś borykamy się z brakiem wiedzy, jak działają nowoczesne terapie i innowacyjne leki. To oznacza, że nasze programy zdrowotne być może nie są tak skuteczna jak mogłyby być.

Nowoczesne leczenie czy prewencja?
Prof. Maciej Banach, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki zaznaczał, że w kraju wciąż za długo trwa wprowadzanie innowacyjnych leków.

- Pacjenci w Polsce za długo czekają na możliwość skorzystania z nowoczesnych terapii, to wszystko przekłada się na stan zdrowia i wskaźniki umieralności. By móc skutecznie leczyć, ale i by skutecznie przeciwdziałać chorobom musimy iść w kierunku innowacyjnych terapii, finansowania niekomercyjnych badań i powstawania tak potrzebnych rejestrów - podkreślał.

W opinii profesora Zdrojewskiego stawianie na terapie to jednak droga donikąd. - Jeżeli nasze społeczeństwo ma żyć długo i zdrowo musimy stawiać na prewencję, a ta musi zaczynać się już w dzieciństwie - zaznaczał.

W podobnym tonie wypowiadał się prof. Henryk Skarżyński, konsultant krajowy w dziedzinie otolaryngologii. Jak podkreślał, kluczem do zdrowia seniorów są badania populacyjne systematycznie prowadzone od wczesnego dzieciństwa.

- Tu nie chodzi tylko o wczesne wychwytywanie chorych - co oczywiście jest ideą badań przesiewowych - ale nauczenie Polaków dbania o swoje zdrowie i jego kontrolę od wczesnego dzieciństwa. - Wiemy, że mamy w kraju problem z screeningiem. Polacy niechętnie korzystają z badań profilaktycznych i musimy to zmienić - zaznaczał ekspert.

Skarżyński podkreślał, że skala problemu, jeżeli chodzi o zaburzenia słuchu w podeszłym wieku, jest ogromna.  By to zmienić trzeba myśleć o badaniach przesiewowych dzieci i osób w wieku dorosłym, nie w wieku podeszłym. Jak wyjaśniał później skuteczność nowoczesnych technologii często jest mniejsza.

Po pierwsze, edukacja
Prof. Paweł Śliwiński, kierownik IV Kliniki Chorób Płuc, Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie dodał, że inwestycje w badania profilaktyczne musza iść w parze z działaniami edukacyjnymi. - Polacy nie będą korzystali z badań przesiewowych, jeżeli nie będą znali zagrożeń i czynników ryzyka - mówił.

Dla przykładu wyjaśniał, że czwartą przyczyną przedwczesnych zgonów w Polsce jest przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP). Cierpi z jej powodu 2,5 mln Polaków, głównie seniorów. Jak wyjaśniał, społeczeństwo zupełnie nie wie, co to za choroba, ani co ją wywołuje. Brak tej świadomości sprawia, że pacjenci szukają pomocy dopiero w zaawansowanym stadium choroby.

Ekspert zwracał uwagę, że brak zapobiegania postępowi choroby w jej wczesnej postaci jest jednym z powodów zwiększającej się liczby postaci ciężkich POChP. Ta zaś jak podkreślają skraca życie pacjenta średnio o 10 lat.

- Wczesne rozpoznanie choroby oraz odpowiednie jej leczenie zdecydowanie zmniejsza liczbę osób, które w stosunkowo wczesnym wieku ( sześćdziesięciu, siedemdziesięciu lat), stają się inwalidami oddechowymi.

Tacy chorzy nie są w stanie wykonać najprostszych czynności życiowych,  wymagają opieki osób trzecich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.