Prof. Imiela: leczenie osób w podeszłym wieku spada na głowy internistów
Autor: MK/Rynek Seniora   21 kwietnia 2015 09:16

W sytuacji starzenia się społeczeństwa i szalonego niedoboru geriatrów wyzwania związane z leczeniem starszych osób dotyczą wszystkich specjalności. W sposób szczególny dotykają jednak interny. Połowa (albo i więcej) ludzi, których leczymy, to są osoby w wieku podeszłym - mówi prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych.

Prof. Imiela wyjaśnia, że to jeden z powodów, dla których kondycja interny w naszym kraju ma tak ogromne znaczenie. - Takie dziedziny jak interna czy pediatria to matki nauk medycznych, z nich wychodzą specjalizacje szczegółowe. Nie możemy doprowadzić do ich upadku lub zagrożenia upadkiem - podkreśla.  - W światowej medycynie następuje powrót do specjalizacji podstawowych - dodaje. 

Profesor tłumaczy, że wyzwania związane z leczeniem osób w wieku podeszłym to temat, który powraca w tej chwili w wielu rozmowach - również tych prowadzonych przez internistów.  - Za  mało jest u nas opieki geriatrycznej, domów pomocy społecznej, leczenie paliatywnego, nie ma profilaktyki - mówi. - Na głowę internistów spada leczenie chorych w wieku podeszłym. To wielki problem.  

W tej chwili podejmowane są próby połączenia interny i geriatrii - m.in. za pomocą krótkiej ścieżki specjalizacji.  - Nie zmienia to jednak faktu, że przy tak małej liczbie geriatrów, jaką mamy w Polsce, podstawą leczenia ludzi w wieku podeszłym będzie interna - mówi prof. Imiela.

Interniści, czy nie?
Jego zdaniem interna przeżywa w tej chwili olbrzymi kryzys. Na dowód przytacza kilka danych liczbowych.

- Niby pracuje u nas ponad 17 tys. internistów z II stopniem specjalizacji, ale 15 tys. z nich ma już nadspecjalizację, oni wcale nie leczą w oddziałach wewnętrznych - informuje. - Pojawia się więc pytanie - można ich brać pod uwagę jako internistów, czy nie?

Kolejną grupę stanowią lekarze z I stopniem specjalizacji. Jest ich 11 tys. - Władze nie potrafią rozwiązać tego problemu - co zrobić, by uzyskali wyższą specjalizację? - mówi Imiela.

Innym czynnikiem, który wpływa na liczbę internistów w Polsce jest emigracja zarobkowa. - Okazuje się, że blisko tysiąc internistów ubiega się o uznanie kwalifikacji w izbach lekarskich. Nie wiem, jaki procent z nich wyjedzie, ale ryzyko jest bardzo duża - mówi Imiela. - Z drugiej strony żyjemy w kraju demokratycznym, nie można stawiać szlabanów, niech ludzie układają sobie życie jak chcą - tłumaczy.

Problem jest także wiek lekarzy. Średnia wśród internistów to 55 lat.  - Starzeje się bardzo ta grupa zawodowa. To wyraźnie widać w ostatnich opracowaniach. Coraz więcej jest internistów w wieku 65 lat. Oni pracują, ale w końcu przestaną - stwierdza profesor.  

Kolejną kwestią, na którą zwraca uwagę jest liczba łóżek i oddziałów internistycznych. Tylko pozornie jest ich dosyć dużo.  - Dyrektorom nie opłacają się oddziały wewnętrzne, dlatego robią na przykład tak: tworzą klinikę nadciśnienia tętniczego i chorób wewnętrznych, albo inną specjalistyczną klinikę - i klinikę chorób wewnętrznych - tłumaczy.

Mniej łóżek, gorsze kształcenie
W efekcie  ciągu ostatnich lat liczba łóżek internistycznych zmalała w Polce o 600.  - Jak połączymy to z niedoborem lekarzy i wyjeżdżaniem lekarzy do pracy za granicą to zaczynamy mieć trudną sytuację. Sytuację, w której może okazać się, że ludzie nie będą mieli gdzie się leczyć. To jest dramat, mówię o tym wielu miejscach, ponieważ musimy temu za wszelką cenę zapobiec. W związku z tym należy zakazać likwidacji oddziałów wewnętrznych i zmniejszania liczby łóżek internistycznych - postuluje krajowy konsultant.

Innym elementem, który zdaniem prof. Imieli będzie miał wpływ na kształt interny w Polsce jest kształcenie lekarzy. Negatywnie ocenia on m.in. likwidację stażu podyplomowego. Zwraca też uwagę na nowy sposób zaliczania specjalizacji (moduł internistyczny ma być zaliczany przez kierownika specjalizacji, nie ma zaliczenia testowego czy innej formy egzaminu). 

- W związku z tym jakość tego modułu będzie kiepska. Potem taka osoba będzie robiła specjalizację szczegółową… W związku z tym pojawia się pytanie - będziemy mieli dobrego lekarza, czy na przykład dobrego gastrologa? To nie jest jednoznaczne.   

Prof. Jacek Imiela był jednym z prelegentów podczas konferencji „Kadry medyczne w Polsce - dziś i jutro” zorganizowanej przez Fundację Watch Health Care we współpracy z Fundacją na rzecz Zdrowego Starzenia się”. Konferencja odbyła się 10 kwietnia w Warszawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.