Pulmonolog: w powietrzu jest kilka tysięcy substancji szkodliwych



PAP/Rynek Seniora - 23 listopada 2017 11:16


To jest kilka tysięcy substancji, które są szkodliwe - powiedziała PAP pulmonolog dr Anna Prokop-Staszecka o zanieczyszczonym powietrzu. Jak tłumaczyła, jesteśmy niedotlenieni, ponieważ tlen jest zastępowany innymi gazami - m.in.dwutlenkiem węgla, siarki, azotu.

- Jest kilka tysięcy szkodliwych substancji w różnych częściach miasta - powiedziała PAP pulmonolog, dyrektor szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie, dr Anna Prokop-Staszecka.

Jak dodała, problem zanieczyszczenia powietrza dotyczy nie tylko Krakowa, ale także wiosek, w których pali się śmieci w nieekologicznych piecach.

- Te śmieci generują do powietrza wszystkie substancje szkodliwe - czy to będzie benzo(a)piren, czy to będą dioksyny, furany (...); gazy toksyczne dla układu oddechowego.

Zaznaczyła, że w powietrzu powinno być 21 proc. tlenu, ale "niestety nie jesteśmy w stanie tego tlenu dostarczyć w takiej proporcji".

W jej ocenie "jesteśmy niedotlenieni, bo tlen jest zastępowany innymi gazami; dwutlenkiem węgla, siarki, dwutlenkiem azotu, tlenkiem azotu, itp."; natomiast metale ciężkie w pyłach zawieszonych mają działanie onkogenne. - Można powiedzieć, że wszystko, co się w smogu znajduje, jest szkodliwe - zaakcentowała lekarz.

Zdaniem ekspertki z powodu trujących substancji narażeni jesteśmy na różnego rodzaju objawy.

- Jak się zaczyna smog, to większość z nas kicha, kaszle, ma gorsze samopoczucie; jesteśmy zmęczeni, rozbici, mamy bóle głowy - wyjaśniła.

Podkreśliła jednocześnie, że po kilku, kilkunastu, a może nawet po kilkudziesięciu latach mogą pojawić się inne dolegliwości, w tym przewlekła obturacyjna choroba płuc i nowotwory. Rezultatem wdychania zanieczyszonego powietrza jest też większa skłonność do chorób układu krążenia, zmiany zapalne oczu, skóry, osłabione włosy.

- Jednym słowem, każdy lekarz specjalista od swojej dziedziny powiedziałby, że nie ma niczego korzystnego w tym, że oddychamy takim powietrzem, jakie jest tutaj (w Krakowie-PAP) - powiedziała pulmonolog zwracając uwagę, że smog jest najbardziej dotkliwy dla dzieci i osób, które cierpią na schorzenia układu oddechowego.

Jak zaznaczyła, w Krakowie na razie nie odnotowano wcześniejszej umieralności spowodowanej smogiem. Nie znaczy to jednak, że w przyszłości sytuacja się nie zmieni. - Tak naprawdę nic nie pozostaje w przyrodzie bez następstw - stwierdziła.

Proszona o rady jak dbać o zdrowie w sezonie smogowym, zaleciła pozostanie w domu. Rada ta dotyczy zwłaszcza dni, w których obowiązuje alarm smogowy. Na zewnątrz nie powinny wychodzić szczególnie dzieci oraz osób z poważnymi chorobami płuc i serca.

Dobrze jest też - zdaniem lekarz - mieć rośliny w domu; odpowiednio i w odpowiednim czasie wietrzyć mieszkanie; myć twarz i włosy po przyjściu z zewnątrz.