Rewolucja czy ewolucja w ochronie zdrowia? Przyjrzyjmy się pomysłom polityków…
Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia   26 sierpnia 2015 14:12

Co mają do powiedzenia na temat ochrony zdrowia dwie partie najwyżej notowane w przedwyborczych sondażach - PiS i PO?

Składka na ubezpieczenie zdrowotne to obecnie 9 proc. podstawy wymiaru (płacy brutto). Jeszcze na początku ub.r. politycy PO nie wykluczali, że ta zostanie podniesiona.

Ostatecznie rząd nie zdecydował się zwiększenie składki płaconej od wynagrodzeń.

PiS: zamiast składki - część budżetu
Przed konwencja programową Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy (Katowice, 3-5 lipca 2015 r.) nieoficjalnie mówiło się, że ta partia opowie się za podniesieniem składki zdrowotnej z 9 nawet do 11 proc. Media spekulowały, że podwyżka zostałaby rozłożona na cztery lata.

Te doniesienia zupełnie się nie sprawdziły. Liderzy PiS zapowiedzieli, że w przypadku zwycięstwa wprowadzony zostanie - zgodny z konstytucją - równy dostęp do opieki zdrowotnej wszystkich obywateli bez względu na to, czy są ubezpieczeni, czy nie.

- System trzeba scentralizować, a z budżetu państwa co roku wydzielać odpowiednie środki na finansowanie ochrony zdrowia - mówił podczas konwencji europoseł PiS Bolesław Piecha, b. wiceminister zdrowia.

Piecha zaznaczył, że mamy w Polsce odpowiednie narzędzia do właściwego określania wysokości zdrowotnej części budżetu: - Wiemy jak chorują Polacy, w jakim wieku, jaka jest epidemiologia, ile kosztują leki itd. - argumentował.

Dzieleniem publicznych pieniędzy (w trybie konkursowym) na ochronę zdrowia zajmą się w regionach odpowiednie służby wojewody. - Jakie to będą służby? To określi odpowiednia ustawa - stwierdził polityk PiS.

Co z NFZ?
Stanowisko PO co do przyszłości NFZ ewoluowało w ostatnich latach.

Na przełomie lat 2012 i 2013 zaczęła lansować koncepcję likwidacji Centrali Funduszu i przekazania kontraktowania świadczeń zdrowotnych 16 oddziałom wojewódzkim NFZ. Miał też powstać nowy centralny urząd, który pełniłby funkcję nadzorczo-kontrolną nad oddziałami Funduszu, wyceniał procedury medyczne oraz oceniał jakość udzielanych świadczeń.

Również i ten pomysł Platforma porzuciła, aczkolwiek nie do końca. Od 1 stycznia 2015 r. tzw. wyceną punktową świadczeń nie zajmuje się już nie NFZ, ale Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Ostatnio politycy Platformy unikają jednoznacznych deklaracji dotyczących przyszłości NFZ, choć przyznają, że jego decentralizacja to dobry kierunek.

PiS: Fundusz musi odejść
Podczas konwencji PiS w lipcu, zarówno kandydatka tej partii na premiera Beata Szydło, jak i europoseł PiS Bolesław Piecha podkreślali, że NFZ trzeba zlikwidować.

Co zamiast Funduszu? Bolesław Piecha wskazał na konwencji, że ustalony w ustawie budżetowej poziom finansowania świadczeń opieki zdrowotnej będzie podzielony na dwie części.

Pierwsza część przekazana ma być do dyspozycji wojewodów (na zaspokojenie potrzeb zdrowotnych w danym regionie); druga część trafi do dyspozycji ministra zdrowia - na zadania mające charakter ogólnopolski, przede wszystkim na finansowanie najbardziej kosztowych świadczeń wysokospecjalistycznych.

Szpitale przekształcajmy i dobrze zarządzajmy
PO konsekwentnie przekonuje, że jednym z koniecznych rozwiązań usprawniających funkcjonowanie publicznych szpitali jest ich przekształcanie - z SP ZOZ-ów w spółki prawa handlowego.

Zmiana formy prawnej placówek miała korzystnie wpłynąć na ich wynik finansowy. Niestety, nie wszędzie tak się stało, a trend ku przekształceniom ostro wyhamował.

W większości przypadków jedynymi lub większościowymi udziałowcami tych spółek pozostają samorządy terytorialne. Wbrew obawom PiS, że te przekształcenia są jedynie wstępem do „dzikiej prywatyzacji”, na palcach jednej ręki można policzyć przypadki zbycie udziałów utworzonych po 2011 r. szpitalnych spółek prywatnym inwestorom. Ci zresztą na razie niezbyt ochoczo wchodzą w ten segment szpitalnego rynku

PiS: wróćmy do pomysłu sieci szpitali
PiS zdecydowanie opowiada się przeciwko dalszej komercjalizacji szpitali (przekształcaniu SPZOZ-ów w spółki), a tym bardziej - prywatyzacji.

Politycy PiS nie ukrywają, że jeśli wygrają jesienne wybory, będą chcieli powrócić do projektu ustawy o sieci szpitali, który prawie 10 lat temu został przygotowany przez prof. Religę.

Ustawa ma m.in. określić zasady i kryteria kwalifikowania szpitali do ich regionalnych sieci. Placówki, które się w nich znajdą będą mogły liczyć na publiczne finansowanie. „Podstawą dla tych działań będą jednostki publiczne służby zdrowia, a niepubliczne będą stanowiły uzupełnienie systemu” - czytamy w materiałach programowych PiS.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.