Samorządy się niepokoją. Reumatologia i geriatria poza siecią szpitali



Beata Marciniak/Rynek Zdrowia - 23 listopada 2016 14:48


W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad utworzeniem tzw. sieci szpitali. Lecznice, które do niej trafią, będą miały zapewnione publiczne finansowanie. Projekt budzi ogromny niepokój, m.in. wśród samorządowców. Na przykład w woj. śląskim sieciowych kryteriów nie spełniają aż 24 marszałkowskie placówki.

Przypomnijmy, że w ramach tzw. sieci, czyli podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), lecznice zostaną pogrupowane na szpitale pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia, onkologiczne, pulmonologiczne i pediatryczne.

Ogólne zasady tworzenia sieci zawiera: projekt ustawy z 26 września 2016 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia z 26 września 2016 r. ws. określenia profili charakteryzujących poziomy systemu zabezpieczenia oraz kryteriów kwalifikacji świadczeniodawców do tych poziomów.

Niepokój na Śląsku i Pomorzu
Spośród 141 szpitali w całym województwie śląskim sieciowe kryteria spełnia tylko 65. - Według naszych danych do sieci wejdzie 13 szpitali, dla których podmiotem tworzącym bądź udziałowcem jest województwo śląskie, ponieważ tylko tyle spełni kryteria, o których jest mowa w projekcie ustawy i projekcie rozporządzenia dotyczących sieci szpitali - mówi Witold Trólka, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

- Co do zasady do sieci nie wchodzą jednostki rehabilitacyjne i psychiatryczne, których mamy w sumie 16. Ogólnie mamy 46 podmiotów leczniczych - 36 SPZOZ-ów i 10 spółek, w tym takich, które prowadzą leczenie szpitalne jest 37 - dodaje.

Sieciowych kryteriów nie spełnią więc aż 24 marszałkowskie placówki , m.in. tak znane w całym kraju lecznice jak Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich, czy siemianowickie Centrum Leczenia Oparzeń, a także Szpital Specjalistyczny w Chorzowie, jedyny w regionie, który zajmuje się chorymi na AIDS.

Z kolei samorząd województwa pomorskiego jest podmiotem tworzącym bądź udziałowcem 12 szpitali. - Osiem szpitali marszałkowskich na pewno wejdzie do sieci. Problem może natomiast dotyczyć jednostek monoprofilowych - Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy Sp. z o.o. i Wojewódzkiego Zespołu Reumatologicznego w Sopocie - nieuwzględnionych w żadnym z proponowanych poziomów systemu zabezpieczenia - informuje nas Małgorzata Pisarewicz, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

W trakcie konsultacji społecznych
Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego zebrał uwagi do projektu sieci szpitali od podmiotów leczniczych i przekazał je do Ministerstwa Zdrowia.

W przesłanych uwagach pomorski samorząd wskazuje m.in., że  „nieuzasadniony jest  brak w profilach wskazanych w ww. projekcie takich ważnych dziedzin świadczeń opieki zdrowotnej jak: reumatologia, geriatria,  rehabilitacja lecznicza, endokrynologia. (...) Nie będą one objęte systemem zabezpieczenia i umowami o finansowanie zawartymi na okres 4-letni” - czytamy w uwagach.

Ponadto wskazano, że potrzeby dotyczące leczenia chorób reumatycznych i ich specyfika spowodowały, że „w kraju istnieją wysoko wyspecjalizowane ośrodki, udzielające kompleksowych świadczeń wraz z rehabilitacją ciężkich przypadków reumatologicznych, nierzadko z ortopedią. Ośrodki te (...) funkcjonują w Polsce z sukcesami, akredytacjami, itp. od kilkudziesięciu lat i niezrozumiałe jest pominięcie ich dziedzin w projekcie rozporządzenia”.

O uwagach podkreśla się też, że „niezrozumiałym jest brak ujęcia w profilach geriatrii, która jest podobno, ze względów demograficznych, priorytetowym profilem w  kraju”.

Ministerstwo: na razie to jest tylko projekt
Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że na razie chodzi tylko o projekt, który „wprowadza nowe rozwiązania, które usprawnią organizację udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przez szpitale oraz przychodnie przyszpitalne i poprawią dostęp pacjentów do leczenia specjalistycznego w szpitalach. Pozwolą one zoptymalizować liczbę oddziałów specjalistycznych i umożliwią lepszą koordynację świadczeń szpitalnych i ambulatoryjnych. Ułatwią także zarządzanie szpitalami".

- Rozwiązania zawarte w projekcie ustawy zagwarantują odpowiedni poziom, a także ciągłość i stabilność finansowania szpitali, których funkcjonowanie jest niezbędne dla zapewnienia Polakom opieki zdrowotnej. Szpitale, spełniające kryteria kwalifikacyjne określone w ustawie i projekcie rozporządzenia, utworzą tzw. system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ) - przypomina Milena Kruszewska, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Dodaje, że na funkcjonowanie tego systemu będzie przeznaczone ok. 85 proc. środków, z których obecnie jest finansowane leczenie szpitalne. - Zakwalifikowanie szpitala do PSZ będzie gwarancją, że Fundusz zawrze z nim umowę  bez konieczności uczestniczenia w postępowaniu konkursowym - tłumaczy Kruszewska.

System PSZ będzie główną formą zapewnienia dostępu pacjentów do leczenia szpitalnego, ale obejmie także: świadczenia z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) realizowane w przychodniach przyszpitalnych oraz świadczenia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

Nie wiadomo jeszcze, ile szpitali trafi do sieci
- Świadczenia opieki zdrowotnej nie należące do PSZ będą nadal kontraktowane w oparciu o postępowania konkursowe, a świadczeniodawcy, którzy nie zostaną zakwalifikowani do PSZ, będą mogli brać udział w postępowaniach konkursowych - podaje Milena Kruszewska.

Zaznacza, że w projektowanej ustawie zawarto również przepis, zgodnie z którym w przypadku, gdy będzie to konieczne, szpital niespełniający warunków kwalifikacji, będzie mógł zostać zakwalifikowany do odpowiedniego poziomu systemu zabezpieczenia przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ, po uzyskaniu pozytywnej opinii ministra zdrowia.

- Na tym etapie prac nad projektem ww. ustawy nie można stwierdzić, ile szpitali znajdzie się w sieci. W Ministerstwie Zdrowia aktualnie odbywają się spotkania z dyrektorami szpitali, wszystkie zgłaszane uwagi są przez MZ analizowane i zostaną rozważone przy wypracowaniu ostatecznej wersji projektu - dodaje rzeczniczka MZ.

Podstawowym warunkiem
wejścia do sieci będzie posiadanie od minimum dwóch lat kontraktu na izbę przyjęć lub oddział ratunkowy. Trzeba mieć też co najmniej dwa z pięciu oddziałów: internę, chirurgię ogólną, położnictwo, neonatologię i pediatrię.

Szpitale II stopnia mają posiadać co najmniej dwa oddziały specjalistyczne spośród zaledwie siedmiu specjalności (ortopedia, kardiologia, laryngologia, okulistyka, urologia, neurologia i chirurgia dziecięca). Onkologiczne - co najmniej trzy oddziały, a pulmonologiczne co najmniej dwa - chorób płuc i torakochirurgii. Na te oddziały dostaną ryczałt.

W przypadku pozostałych oddziałów będą musiały starać się o kontrakt, przystępując do konkursu. Niepokój placówek i ich podmiotów tworzących budzi jednak fakt, że w konkursach będzie dzielone tylko 15 proc. obecnego budżetu na leczenie w szpitalach. Cała reszta ma iść na ryczałty.

Więcej: www.rynekzdrowia.pl