Seniorzy nie skorzystają na Brexicie: polscy lekarze i pielęgniarki nie wrócą



Jacek Janik/Rynek Seniora - 24 czerwca 2016 16:03


Czy Brexit spowoduje, że pracujący tam lekarze i pielęgniarki wrócą do kraju by zapełnić dziury kadrowe i opiekować się coraz większą liczbą pacjentów w wieku podeszłym? Eksperci, lekarze i pielęgniarki zgodnie stwierdzają, że nie ma na to większych szans.

Podczas czwartkowego (23 czerwca) referendum 51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Zdaniem dr. Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, Brexit nie będzie miał istotnego wpływu na nasz system ochrony zdrowia, a także na pracujący na Wyspach polski personel medyczny. Choć, jak zastrzega, dzisiaj nic ”na pewno” jeszcze nie można powiedzieć.

Polska ochrona zdrowia tego nie odczuje
- Pamiętajmy, że wielu lekarzy, którzy tam wyjechali ma już obywatelstwo brytyjskie, karty stałego pobytu. Przecież Wielka Brytania wcale nie powiedziała, że wszyscy, którzy tam pracują, zostaną pozbawieni pracy. Zwłaszcza, że polski personel medyczny - lekarze, pielęgniarki, opiekunki medyczne - są bardzo mocnymi punktami w brytyjskiej ochronie zdrowia - zaznacza Maciej Hamankiewicz.

- Liczenie na to, że Brexit spowoduje powrót z Wysp lekarzy, pielęgniarek i opiekunów ludzi chorych jest przedwczesne. Sytuacja tam będzie zbliżona do tej, jaka jest w Norwegii i Szwajcarii, które nie są członkami Unii Europejskiej, a również tam pracuje wiele osób z Polski - zaznacza.

Dodaje, że być może Brexit spowoduje trudniejszy dostęp do rynku pracy w Wielkiej Brytanii dla osób, które jeszcze nie wyjechały. - To może mieć miejsce, ale biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na usługi medyczne w tym kraju, to śmiem twierdzić, że prawdopodobnie nic takiego się nie stanie - mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

W Wielkiej Brytanii jest duży niedobór kadry medycznej
Również w opinii Jarosława Fedorowskiego, prezesa Polskiej Federacji Szpitali, Gubernatora (PL) i członka Prezydium Europejskiej Federacji Szpitali HOPE, który pracował w przeszłości jako lekarz w Wielkiej Brytanii, decyzja Brytyjczyków o wyjściu z Unii Europejskiej nie będzie miała większego wpływu w perspektywie na polską ochronę zdrowia.

- Czy Brexit spowoduje powrót jakiejś części pracujących na wyspach naszych pielęgniarek i lekarzy? Sądzę, że żadnych zmian nie będzie, tym bardziej nagłych, co zresztą zapowiedział dzisiaj (24 czerwca - red.) premier Cameron - zaznacza Jarosław Fedorowski,

Przypomina, że w Wielkiej Brytanii jest duży niedobór pielęgniarek i lekarzy. - Polska kadra medycznej jest tam potrzebna, zatrudniona, dobrze wynagradzana i dobrze traktowana. To się nie zmieni. Sądzę, że zostaną im stworzone takie warunki jak w Norwegii, która nie jest w UE, a przecież pracują tam także polscy lekarze i pielęgniarki - mówi prezes Fedorowski.

Jego zdaniem szpitale w Wielkiej Brytanii poradzą sobie z ewentualnymi obostrzeniami, które spowoduje Brexit.

- Dzisiaj nie trzeba tam zezwolenia na pracę, a prawo wykonywania jest obowiązujące w całej UE. Pewnie zostaną wprowadzone w tym zakresie zmiany, aby na przykład prawo wykonywania zawodu dla lekarzy z UE traktować inaczej niż np. dla lekarzy z Indii czy Pakistanu - stwierdza Fedorowski.

Podkreśla, że polscy lekarze i pielęgniarki cieszą się w Wielkiej Brytanii bardzo dobrą opinią, zostaną im zaproponowane pozwolenia na pracę i nic się w tej materii nie zmieni.

- Zmiany mogłyby być radykalne, gdyby pracowali na czarno, ale przecież to są oficjalni pracownicy, cieszący się dużym szacunkiem i legitymujący się wysokimi kwalifikacjami - przypomina nasz rozmówca.

Polskie pielęgniarki w Wielkiej Brytanii szybko awansują
Również Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych zwraca uwagę, że Brexit nie będzie miał żadnego znaczenia dla polskich pielęgniarek pracujących w Wielkiej Brytanii, a także dla tych, które będą tam chciały wyjechać.

- Nasz system kształcenia pielęgniarek jest tożsamy z tym, który mają pielęgniarki i położne w Anglii. Ponieważ Wielka Brytania ma ogromne braki kadrowe, rynek brytyjski wchłonie praktycznie ich każdą ilość. Poza tym polskie pielęgniarki mają w Wielkiej Brytanii bardzo dobrą opinię - stwierdza Zofia Małas.

Dodaje, że podczas niedawnego Europejskiego Kongresu Medycznego, polskim pielęgniarki bardzo wysoko ocenił Peter Carter szef Royal College of Nursing w Londynie.

- Potwierdził, że polskie pielęgniarki bardzo szybko się aklimatyzują w Wielkiej Brytanii, szybko awansują, obejmując kierownicze stanowiska. Jego zdaniem są one świetnie przygotowane do zawodu, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej - przypomina prezes NRPiP.

- Niestety, nie mam pocieszającej wiadomości dla kraju, że Brexit spowoduje powrót z Wielkiej Brytanii naszych pielęgniarek do Polski. Niestety, nadal będą wyjeżdżać. Dla tych, które będą chciały tam pracować, Brexit nie będzie żadną przeszkodą - zapewnia Zofia Małas.