Test wykrywający alzheimera z krwi początkiem skutecznej walki z chorobą?



forsal.pl/Rynek Seniora - 29 maja 2019 12:27


Kilkanaście firm i zespołów badawczych z całego świata (Roche, hiszpańska Araclon Biotech SL i Lexington, Massachusetts z Quanterix Corp.) prowadzi badania diagnostyczne na choroby Alzheimera i inne choroby neurodegeneracyjne. Wejście na szeroką skalę badania krwi wykrywającego alzheimera może znacznie zdynamizować poszukiwanie skutecznego leku.

Przewiduje się, że globalny rynek diagnostyki i terapii chorób Alzheimera osiągnie wartość 11,1 mld dolarów w 2024 r. W roku 2018 rynek ten był warty 7,5 mld dolarów.

Cytowany przez redakcję Bloomberga laureat Nagrody Nobla Koichi Tanaka, który przyczynił się do opracowania badania krwi wykrywającego chorobę Alzheimera, twierdzi, że test ten jest swego rodzaju „mieczem obosiecznym”. Identyfikacja osób zagrożonych nie pomoże w leczeniu, ale może ułatwić badania nad lekami i przyspieszyć rozwój terapii.

W badaniu opublikowanym w Nature w styczniu 2018 r. Tanaka i jego współpracownicy wykazali, że możliwe jest użycie nowego biomarkera w celu dokładnego określenia śladowych ilości amyloidu beta we krwi pacjenta i zmierzenia ewentualnej progresji choroby Alzheimera - przypomina forsal.pl.

Szacuje się, że do 2030 roku światowy "koszt" demencji wzrośnie do 2 bilionów dolarów, a do 2050 roku cierpieć będzie na nią nawet 152 milionów osób.

Więcej: forsal.pl