Warszawa: nawet 40 proc. kleszczy z boreliozą, najwięcej w lasach Kabackim i Bielańskim



tvn24.pl/Rynek Seniora - 30 maja 2017 11:32


Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW sprawdzili, ile kleszczy w woj. mazowieckim przenosi boreliozę.

Według ich szacunków, na terenie Mazowsza tą chorobą zarażonych jest już 30 do 40 proc. kleszczy. Najwięcej pajęczaków z boreliozą jest w lasach Kabackim i Bielańskim w Warszawie - informuje tvn24.pl.

Naukowcy przypominają, że także domowe psy i koty przyczyniają się do rozprzestrzeniania kleszczy. W jaki sposób? Wystarczy, że zwierzę zgubi w przydomowym ogródku opitą samicę kleszcza, a już po kilku dniach możemy mieć w pobliżu kilka tysięcy jaj, z których w przyszłości rozwiną się młode, głodne osobniki.

Kleszcze swoje ofiary wypatrują przy pomocy narządu Hallera umiejscowionego na pierwszej parze odnóży. Dzięki zawartym w nim chemoreceptorom ofiarę rozpoznają po temperaturze i zapachu.

Co zrobić, by ograniczyć tę inwazję? Można posadzić rośliny, za którymi kleszcze nie przepadają - na przykład wrotycz czy lawendę - ale to zgłodniałych pajęczaków w stu procentach nie odstraszy.

Najskuteczniejszą metodą są preparaty chemiczne, zawierające duże stężenie substancji czynnej DEET. Naukowcy z SGGW zauważają, że chociaż budzi ona wiele kontrowersji, jest to obecnie jedyny skuteczny środek zaradczy.

Więcej: www.tvn24.pl