Wirus wścieklizny pomoże odtworzyć funkcje mózgu?



PAP/Rynek Seniora - 23 stycznia 2017 11:37


Zmodyfikowany, świecący wirus wścieklizny pozwala zobaczyć powstałe w mózgu nowe połączenia  informuje pismo „Nature Communications”. Wiedząc, co dzieje się z komórkami nerwowymi wszczepionymi do mózgu, lekarze będą mogli opracować skuteczniejsze terapie np. w chorobach neurodegeneracyjnych.

Międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem prof. Olivera Brüstle z uniwersytetu w Bonn wykorzystał wirusy wścieklizny do oceny połączeń powstałych po przeszczepieniu do mózgu myszy komórek nerwowych.

Wirusa, który atakuje komórki nerwowe rozprzestrzeniając się wzdłuż ich połączeń, zmodyfikowano w taki sposób, że przestał być groźny dla ludzi. Ponadto został sprzężony z białkiem świecącym na zielono. Tak powstał skuteczny "znacznik", pozwalający uwidocznić, jak wszczepione do mózgu komórki włączyły się do sieci neuronowej gospodarza.

Samo świecenie niewiele by dało, gdy by nie nowatorski sposób preparowania mózgu - dzięki któremu staje się on przezroczysty jak szkło - oraz metoda optycznego skanowania LSFM, pozwalającą badać tysiące cienkich warstwy tkanki pod mikroskopem. Metodę specjalnie w tym celu opracował zespół prof. Ulricha Kubitschcka z Bonn.

Wykorzystanie tych trzech osiągnięć pozwoliło uzyskać dokładny obraz połączeń wszczepionych komórek z komórkami mózgu gospodarza. Aby umożliwić dokładną lokalizację obserwowanych struktur, dane uzyskane nową metodą połączono z obrazami z rezonansu magnetycznego mózgu myszy.

Wiedząc, co dzieje się z komórkami nerwowymi wszczepionymi do mózgu, lekarze będą mogli opracować skuteczniejsze terapie, mogące pomóc w przypadku urazów czy chorób neurologicznych.

Przeszczep komórek wytwarzających dopaminę jest już na przykład stosowany w leczeniu choroby Parkinsona, jednak kwestia jego skuteczności wciąż wymaga badań. Aby wszczepione komórki mogły skompensować utracone funkcje neurologiczne, muszą się połączyć z istniejącą siecią neuronową mózgu gospodarza.