Zdaniem emerytów lista bezpłatnych leków jest zbyt krótka



Gazeta Wyborcza/Rynek Seniora - 15 września 2016 11:44


Olsztyńscy farmaceuci i pracownicy przychodni zauważają sporą ilość zapytań osób starszych dot. leków 75+, ale niektórzy przyznają, że przy przyjmowaniu 7-8 lekarstw rzadko się zdarza, by senior otrzymał jakiś medykament za darmo.

Od 1 września osoby 75+ mają prawo do korzystania z darmowych leków, które są na liście ogłaszanej przez Ministerstwo Zdrowia. Do jego otrzymania uprawnia recepta z literką "S", którą wypisuje w polu "kod uprawnień dodatkowych" lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub pielęgniarka POZ.

Pierwsi na pytania chorych o darmowe medykamenty odpowiadają jednak zazwyczaj farmaceuci - zauważa Gazeta Wyborcza. Ci twierdzą, że pacjenci pytają o wykaz leków, ale z racji tego, że lista ma ponad tysiąc pozycji, nie zawsze są w stanie udzielić informacji.

Zobacz: Darmowe leki dla seniorów - aktualnie obowiązująca lista

Również pracownicy przychodni potwierdzają, że jest zainteresowanie darmowymi lekami. Według jednej z recepcjonistek olsztyńskiej przychodni zapytania pacjentów dotyczą głównie tego, czy akurat lek, który przyjmują, jest darmowy. Przyznaje jednocześnie, że jeżeli pacjent przyjmuje 7-8 lekarstw, to rzadko się zdarza, by coś mu się trafiło z listy refundowanych.

Agnieszka Jankowska-Zduńczyk, konsultant krajowy ds. medycyny rodzinnej uważa, że dzięki temu, iż darmowe leki dla seniorów wolno przepisywać tylko lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej, będzie można lepiej koordynować terapię seniorów i wychwycić, czy zapisane przez kilku specjalistów leki nie wchodzą ze sobą w interakcje.

Ministerstwo Zdrowia szacuje, że prawo do darmowych leków ma ok. 3 mln osób.

Więcej: www.olsztyn.wyborcza.pl